Moja mama twierdzi, że mój kot Rina jest w ciąży :O Yeaaah! Będą małe kotki. Tylko, że nie wzięliśmy jej jeszcze do weterynarza ;-; Chciałam, ale rodzice mówią, że tylko weźmie kase za wizytę... Ale ona jest biedna! Trzeba jej kupić jakieś maści albo tabletki, bo ma strasznie biedne poduszeczki na łapkach jak jakaś kura domowa, poza tym jak podrapie to wyskakują bąble! Ech, ale co ja tu mogę zrobić...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz