Byłam dziś na pikniku rodzinnym, który organizowany był przez firmę mojej mamy! Mieliśmy darmowe talony na żarcie :) Poza tym dostałam pomarańczową żyrafę od przystojnego klauna na szczudłach. Moje życie nabrało sensu :D Tylko, że głowa tej żyrafy wygląda trochę perwersyjnie... Och, no i przemyciłam z mamą z 10 Góralków z hali, bo zostawili je i sobie gdzieś poszli... soł tru moja rodzina. No i otaku widzi więcej, czyż nie :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz